Projektowanie wraca tu w bardzo różnych sytuacjach. Raz chodzi o ulotkę, którą klient zachowa na później. Raz o menu, w którym gość ma znaleźć danie w kilka sekund. Raz o etykietę, która ma obronić produkt na półce. Pytania są jednak podobne: co pokazać najpierw, ile treści zmieścić i czego lepiej nie dokładać.
Decyzje, które wracają w każdym projekcie
Zanim zaczniesz przesuwać elementy, warto rozstrzygnąć kilka rzeczy. Zwykle robią one większą różnicę niż same ozdobniki.
- Jeden komunikat czy kilka - materiał z jedną jasną myślą działa lepiej niż lista wszystkich zalet.
- Zdjęcie czy rysunek - jedno mocne zdjęcie kontra kilka mniejszych elementów.
- Skromnie czy bogato - styl warto dopasować do odbiorcy i do miejsca, w którym materiał trafia w ręce.
- Ile wolnego miejsca - odstępy i marginesy pomagają czytelnikowi bardziej niż kolejna ramka.
- Czy każdy to przeczyta - wielkość liter i kontrast mają znaczenie, gdy odbiorcami są też seniorzy albo osoby słabo widzące.
Od szkicu do gotowego materiału
Sporo tekstów prowadzi krok po kroku: od pierwszego szkicu i wyboru formatu, przez wersje kolorystyczne, aż po ostatnie spojrzenie przed drukiem. Są też podpowiedzi do popularnych narzędzi. Jak przerobić szablon z Canvy, żeby nie wyglądał jak setki innych. Jak działają warstwy i maski w GIMP-ie. Jak wykorzystać sztuczną inteligencję do szybkiego sprawdzenia kilku wersji kolorystycznych. Na koniec wracają zawsze te same, proste sprawy. Warto użyć zdjęć w dobrej jakości, a nie takich pobranych z internetu. Dobrze zostawić przy każdej krawędzi trochę zapasu, żeby przy krojeniu nic ważnego nie zniknęło. I pamiętać, że kolor na ekranie i na papierze potrafi wyglądać trochę inaczej.
Jeśli dopiero zaczynasz, wybierz artykuł o materiale, który akurat przygotowujesz. Potem wróć po teksty o kolorach i literach - wskazówki łatwiej przełożyć na własny projekt, gdy masz już coś na kartce.