Teksty w tym zbiorze rzadko zaczynają się od katalogu produktów. Częściej od pytania, komu gadżet trafi w ręce i kiedy zostanie użyty. Inaczej dobiera się drobiazg wręczany na targach, inaczej upominek dla stałego klienta, a jeszcze inaczej rzecz leżącą na recepcji.
Co decyduje o wyborze
Powtarza się kilka pytań i taka kolejność zwykle się sprawdza. Warto przejść je spokojnie, zamiast zaczynać od przeglądania zdjęć w katalogu:
- Użyteczność - przedmiot używany codziennie przypomina o marce dłużej niż ozdoba.
- Odbiorca - wiek, zainteresowania i to, czy gadżet trafia do klienta, pracownika czy kontrahenta.
- Liczba sztuk - małe serie i limitowane edycje rządzą się inną logiką niż duże zamówienia.
- Materiał - metal, tworzywo albo drewno zmieniają odbiór tego samego przedmiotu.
- Sposób nadruku - od niego zależy, jak duże i jak czytelne będzie logo.
Gadżet, który nie krzyczy reklamą
Osobny wątek to upominki, które nie wyglądają na reklamę. Podkładki pod szklanki w lokalu. Etui. Brelok potraktowany jak miniaturowa wizytówka. Zwykły przedmiot codziennego użytku z dyskretnym logo. Wracają też pytania praktyczne. Kiedy zapalniczki mają sens przy promocji wydarzenia. Czy pendrive w kształcie produktu jest wart osobnego projektu. Jak zaplanować zawartość takiego nośnika, żeby odbiorca w ogóle ją otworzył.
Zacznij od tekstu o dopasowaniu gadżetu do odbiorcy. Potem zajrzyj do artykułu o konkretnym przedmiocie, który rozważasz - łatwiej wtedy ocenić, czy pasuje do Twojej sytuacji.