Dobry gadżet reklamowy zostaje z człowiekiem na miesiące - leży na biurku, jeździ w torbie, przypomina o marce bez słowa. Słaby ląduje w szufladzie albo w koszu jeszcze tego samego dnia. Różnicę robi zwykle nie budżet, tylko kilka decyzji podjętych na etapie zamawiania. Zebraliśmy błędy, które widzimy najczęściej - i podpowiadamy, jak każdy z nich ominąć.
- Najpierw pomyśl komu i po co - dopiero potem wybieraj przedmiot.
- Użyteczność i jakość biją niską cenę - tani, wyrzucany gadżet szkodzi marce.
- Subtelny branding, spójny z identyfikacją, działa lepiej niż wielkie logo.
- Zamawiaj z zapasem czasu, poproś o wzór i przygotuj poprawne pliki do nadruku.
Gadżet oderwany od odbiorcy
Najczęstsza wpadka jest też najprostsza do uniknięcia: przedmiot wybrany bez pomysłu, komu ma trafić do rąk. Smycz dla klienta, który nigdy nie nosi identyfikatora, albo kubek dla kogoś, kto pije kawę wyłącznie na mieście - to prezenty, które nie mają szans zostać użyte.
Jak zrobić dobrze: zacznij od odbiorcy, nie od katalogu. Zastanów się, jak wygląda jego dzień, czego realnie używa, co nosi przy sobie. Gadżet, który wpisuje się w codzienną rutynę, pracuje dla Ciebie tygodniami. Jeśli szukasz inspiracji, przejrzyj długopisy, pendrive i zapalniczki, a potem dopasuj rzecz do konkretnej grupy, a nie na odwrót.
Cena ponad jakość i użyteczność
Kuszące jest wziąć najtańszy wariant i zamówić go w dużej ilości. Problem w tym, że przedmiot, który się psuje, brzydko wygląda albo od razu ląduje w koszu, nie oszczędza pieniędzy - on je marnuje, a przy okazji podpina słabe skojarzenie pod Twoją markę.
Jak zrobić dobrze: patrz na koszt jednego udanego kontaktu z marką, nie na cenę sztuki. Solidny, przyjemny w dotyku przedmiot, którego ktoś chce używać, zwraca się wielokrotnie. Rozwijamy ten wątek we wpisie o tym, dlaczego użyteczność gadżetu jest ważniejsza niż niska cena - warto zajrzeć, zanim podejmiesz decyzję.
Za duże logo i nachalny branding
Wielkie logo na całej powierzchni wydaje się oczywistym sposobem na widoczność. W praktyce często odstrasza - ludzie niechętnie noszą i pokazują przedmioty, które wyglądają jak chodząca reklama.
Jak zrobić dobrze: postaw na subtelność. Dyskretny znak w rogu, ładny detal, dobrze dobrany kolor - to wystarczy, żeby marka została zapamiętana, a przedmiot dalej chciało się używać. Mniej znaczy tu naprawdę więcej.
Zły dobór do okazji i kontekstu
Ten sam przedmiot może być trafiony albo kompletnie nie na miejscu - zależnie od sytuacji, w której go wręczasz. Gadżet na targi, upominek dla stałego klienta i drobiazg do paczki z zamówieniem to trzy różne historie.
Jak zrobić dobrze: dopasuj rzecz do momentu. Na targach sprawdzi się coś, co łatwo zabrać i od razu wykorzystać. Dla ważnego partnera - przedmiot z klasą, który nie wygląda na masówkę. Pomyśl o tym, jak i gdzie prezent trafi do rąk odbiorcy.
Ignorowanie jakości nadruku i trwałości
Zdarza się, że sam przedmiot jest dobry, ale nadruk po tygodniu się ściera, a kolory blakną. Taki gadżet szybko przestaje wyglądać reprezentacyjnie i zaczyna działać przeciwko marce.
Jak zrobić dobrze: pytaj o technikę zdobienia i jej trwałość na danym materiale. Dobrze dobrany nadruk trzyma się latami i wygląda świeżo mimo używania. To szczególnie ważne przy przedmiotach, które są w ciągłym kontakcie z dłońmi - jak pendrive'y z logo, które nosi się w kieszeni i podłącza codziennie. Przy pendrivie technikę wybiera się razem z modelem - w Unity znak powstaje wyłącznie grawerem w stali, więc noszenie w kieszeni nic mu nie robi.
Brak spójności z identyfikacją marki
Gadżet w innym odcieniu niż firmowy, z logo w złej wersji albo obcym krojem pisma wygląda jak przypadkowy zakup, a nie element przemyślanej komunikacji. Odbiorca może nawet nie skojarzyć, od kogo dostał prezent.
Jak zrobić dobrze: trzymaj się swojej identyfikacji - tych samych kolorów, fontu i wersji logo co na reszcie materiałów. Spójny zestaw drobiazgów buduje wrażenie firmy, która wie, co robi. Jeśli chcesz mieć pewność co do plików, pomocna będzie strona o przygotowaniu plików do druku.
Ostatnia chwila, brak wzoru i słabe pliki
Trzy błędy, które lubią chodzić parami, bo zwykle wynikają z jednego - pośpiechu. Zamówienie na styk terminu nie zostawia czasu na projekt, próbki, produkcję ani personalizację. Rezygnacja ze wzoru przed dużym nakładem oznacza, że ewentualną wpadkę zobaczysz dopiero na całej partii. A złe pliki - logo w niskiej rozdzielczości zamiast wektora, złe kolory, projekt wychodzący poza obszar zadruku - potrafią zatrzymać produkcję albo dać efekt daleki od zamierzonego.
Jak zrobić dobrze: planuj z zapasem. Daj sobie czas na projekt i akceptację, poproś o wzór lub próbny nadruk przed większą partią i przygotuj pliki jak należy - najlepiej wektorowo, w odpowiednich kolorach, z uwzględnieniem obszaru zadruku. Ten jeden krok więcej ratuje cały nakład.
Zanim zamówisz dużą ilość, poproś nas o wizualizację nadruku na wybranym modelu i obejrzyj ją w skali jeden do jednego. Kilka dni zwłoki to nic w porównaniu z całą partią, która wyszła nie tak, jak sobie wyobrażałeś.
Zamawianie „bo wszyscy mają” i zły nakład
Wybór gadżetu tylko dlatego, że konkurencja go rozdaje, prowadzi donikąd - powielasz cudzy pomysł bez własnego celu. Do tego dochodzi kwestia ilości: za duży nakład to zapasy, które zalegają w magazynie, a za mały to niedosyt i dokładanie w pośpiechu, często drożej.
Jak zrobić dobrze: zacznij od pytania „co chcę osiągnąć i dla kogo”, a nie „co mają inni”. Nakład dobierz realnie - do liczby odbiorców, częstotliwości akcji i planów na najbliższe miesiące. Czasem mądrzej zamówić mniej, a lepiej. Więcej o tym, kiedy to się opłaca, piszemy we wpisie o gadżetach zamawianych w małych nakładach.
Najlepszy gadżet reklamowy to nie ten najtańszy ani najbardziej krzykliwy - to ten, który odbiorca naprawdę chce zatrzymać.
Podsumowanie
Większość wpadek przy zamawianiu gadżetów bierze się z pominięcia jednego prostego pytania: komu i po co. Jeśli zaczniesz od odbiorcy, postawisz na jakość i użyteczność, zadbasz o spójny, subtelny branding i dasz sobie czas na wzór oraz dobre pliki - reszta układa się sama. A jeśli w którymś momencie pojawi się wątpliwość, jesteśmy do dyspozycji i chętnie pomożemy dobrać rzecz, która naprawdę zadziała.



