Wyobraź sobie, że idziesz chodnikiem i mijasz plakat na przystanku. Masz na niego może dwie sekundy - tyle, ile trwa spojrzenie kątem oka. Materiały reklamowe, które ogląda się z dystansu, rządzą się swoimi prawami. Jeśli projekt jest zbyt gęsty albo litery za małe, przekaz po prostu przelatuje obok. Zobacz, jak zaprojektować plakat, baner czy szyld tak, żeby był czytelny z 3-5 metrów - i żeby zdążył coś powiedzieć.
- Duże i proste litery to podstawa - im dalej odbiorca, tym większa musi być czcionka.
- Jeden krótki przekaz działa lepiej niż pięć zdań, których nikt nie przeczyta.
- Mocny kontrast między tekstem a tłem decyduje, czy napis w ogóle da się odczytać.
- Mniej tekstu to więcej uwagi - zostaw tylko to, co naprawdę musi zostać zapamiętane.
- Zrób prosty test zmrużonych oczu i sprawdź projekt z kilku metrów, zanim pójdzie do druku.
Dlaczego odległość zmienia wszystko
Ulotkę trzyma się w dłoni. Wizytówkę czyta się z bliska, spokojnie. Plakat, baner reklamowy czy witryna sklepu to zupełnie inna sytuacja - odbiorca patrzy z daleka, często w ruchu, i nie zatrzyma się, żeby coś przeczytać. Projekt musi zadziałać sam, w ułamku sekundy.
To znaczy, że nie możesz przenieść układu z ulotki na plakat. Drobny tekst, który świetnie wygląda na kartce w ręce, z pięciu metrów zamienia się w szarą plamę. Dlatego materiały do oglądania z dystansu projektuje się inaczej - z myślą o tym, jak i skąd ktoś na nie spojrzy.
Duża i prosta typografia
Wielkość liter to najważniejsza rzecz. Prosta zasada brzmi: im dalej odbiorca, tym większa musi być czcionka. Napis na szyldzie nad wejściem czyta się z drugiej strony ulicy, więc litery muszą być naprawdę spore. Tekst na plakacie w gablocie ogląda się z kilku kroków - też duży, ale trochę mniejszy.
Wybieraj kroje proste i wyraźne. Litery bez ozdobników, z czytelnym kształtem, sprawdzają się z odległości najlepiej. Fantazyjne, cienkie czy mocno pochyłe czcionki mogą wyglądać efektownie z bliska, ale z dystansu się zlewają. Unikaj też pisania wielkich bloków WERSALIKAMI - słowa napisane samymi dużymi literami czyta się wolniej.
Jeśli masz wątpliwości, czy litery są dość duże - powiększ je. Na materiałach oglądanych z daleka rzadko zdarza się, żeby tekst był za duży. Znacznie częściej jest za mały.
Jeden krótki przekaz
Z odległości odbiorca odczyta jedną, najwyżej dwie rzeczy. Dlatego zdecyduj, co jest najważniejsze, i zbuduj wokół tego cały projekt. Nazwa wydarzenia i data. Hasło i to, co odbiorca ma zrobić. Nazwa firmy i jedno zdanie. Nic więcej na pierwszym planie.
Reszta - szczegóły, adres, drobne informacje - schodzi niżej i może być mniejsza. To naturalne, bo te rzeczy przeczyta tylko ktoś, kto już się zatrzymał i podszedł bliżej. Plakat czy baner ma najpierw zaciekawić, a dopiero potem podać szczegóły. Ta sama zasada rządzi dobrym plakatem reklamowym - piszemy o tym szerzej w tekście o plakatach, które przyciągają wzrok.
Materiał oglądany z daleka ma kilka sekund. Jedno mocne zdanie zapada w pamięć. Pięć zdań ginie w tłumie.
Mocny kontrast i mało tekstu
Nawet największe litery nic nie dadzą, jeśli wtapiają się w tło. Kontrast między tekstem a tłem to warunek, żeby napis dało się w ogóle odczytać. Ciemne litery na jasnym tle albo jasne na ciemnym - to działa. Szary tekst na jasnoszarym tle czy kolor na kolorze o podobnej jasności - to znika z odległości.
Do tego dochodzi ilość tekstu. Im mniej słów, tym więcej uwagi na każde z nich. Zamiast rozbudowanych zdań - krótkie hasła. Zamiast trzech akapitów - jedna myśl. Puste miejsce wokół napisu nie jest stratą przestrzeni. To właśnie ono sprawia, że przekaz się wybija i oddycha.
Kolory, które współpracują
Dobierając kolory, myśl o otoczeniu, w którym materiał zawiśnie. Witryna sklepu w słoneczny dzień, szyld na tle innych szyldów, baner na kolorowej ścianie - wszędzie tam zbyt subtelne barwy przepadają. Postaw na wyraźne zestawienia i sprawdź, czy tekst nie ginie na zdjęciu czy grafice w tle.
Test zmrużonych oczu
Jest bardzo prosty sposób, żeby sprawdzić, czy projekt działa z dystansu. Zmruż oczy i spójrz na materiał tak, żeby obraz się rozmył. To, co nadal widać wyraźnie - główny napis, mocny element - zadziała z daleka. To, co znika przy zmrużeniu, zniknie też z odległości.
Drugi test jest jeszcze prostszy: wydrukuj projekt albo wyświetl go na ekranie i odejdź na kilka kroków. Stań tam, skąd naprawdę będzie oglądany, i sprawdź, czy odczytujesz przekaz w dwie sekundy. Jeśli musisz się wpatrywać albo podchodzić - trzeba coś powiększyć, uprościć albo skrócić.
Zanim wyślesz plik do druku, zajrzyj do naszej strony o przygotowaniu plików. Dobra czytelność zaczyna się od projektu, ale poprawny plik sprawia, że efekt na papierze wygląda tak, jak zaplanowałeś.
Dobierz materiał do sytuacji
Zasady czytelności są uniwersalne, ale każdy nośnik ma swoją specyfikę. Plakaty reklamowe ogląda się zwykle z kilku metrów, w gablocie albo na słupie, więc rządzi tu duża typografia i jeden mocny obraz. Baner czy szyld działa z jeszcze większej odległości - tam liczy się przede wszystkim wielkość liter i kontrast.
Nawet materiały, które bierze się do ręki, mogą korzystać z tych zasad, gdy leżą w widocznym miejscu - na ladzie czy stojaku. Projektując ulotki reklamowe, warto zadbać, żeby najważniejszy przekaz był czytelny już z kilku kroków. Więcej o samej treści ulotki znajdziesz w tekście o tym, jak zaprojektować czytelną ulotkę.
Na koniec najprostsza rada: projektuj tak, jakbyś sam miał minąć ten materiał w biegu. Duże litery, mocny kontrast, jedno zdanie i dużo powietrza. Jeśli przekaz dotrze do Ciebie z kilku metrów, dotrze też do Twoich odbiorców. A jeśli masz wątpliwości co do formatu czy papieru, po prostu napisz do nas - podpowiemy, co sprawdzi się w danym miejscu.



