Zdecydowana większość poprawek przed drukiem dotyczy tych samych spraw. Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie da się sprawdzić samemu, bez specjalistycznej wiedzy i bez dokładania kolejnych programów.
Co warto sprawdzić przed wysłaniem
Krótki przegląd wystarczy, żeby uniknąć większości niespodzianek.
- Zapas przy krawędziach - tło powinno wychodzić trochę poza obrys, a ważne napisy stać kawałek od brzegu, bo przy krojeniu arkusze mogą przesunąć się o włos.
- Jakość zdjęć - obrazek pobrany ze strony internetowej wygląda dobrze na ekranie, ale na papierze bywa rozmyty, a powiększanie go tego nie naprawi.
- Kolory - ekran świeci własnym światłem, a papier je odbija, więc odcienie potrafią się nieco różnić.
- Czerń na dużych powierzchniach - inaczej przygotowuje się drobny czarny tekst, a inaczej duże czarne tło, żeby nie wyszło szare i niejednolite.
- Literówki i dane kontaktowe - numer telefonu i adres warto przeczytać na głos, najlepiej cudzymi oczami.
Podgląd to nie to samo co plik do druku
W programach do projektowania widok na ekranie bywa uproszczony. Dlatego przed wysłaniem warto zapisać gotowy plik PDF, otworzyć go osobno i obejrzeć w powiększeniu - to najbliższe temu, co zobaczy drukarnia. Osobny wątek to szablony: korzysta się z nich wygodnie, ale łatwo przeoczyć element, który wystaje poza obszar albo zasłania inny napis. Spokojne przejrzenie każdej strony po kolei zajmuje kilka minut, a potrafi uratować całe zamówienie.
Jeśli szykujesz pierwsze zamówienie, przeczytaj tekst o różnicy między podglądem a plikiem produkcyjnym, a potem ten o najczęstszych potknięciach w Canvie. Reszta to już tylko uważne czytanie własnego projektu.