W tym zbiorze wracają dwa pytania: co powiedzieć i w jakiej formie to podać. Autorzy zwykle zaczynają od odbiorcy, a nie od firmy, i sprawdzają, czy przekaz da się zrozumieć w kilka sekund - bo tyle mniej więcej trwa spotkanie z ulotką albo plakatem.
Jeden komunikat zamiast wszystkiego naraz
Najczęstszy błąd to chęć opowiedzenia o całej ofercie na jednej kartce. Skuteczniej działa jedna myśl, którą odbiorca zapamięta, zapisana zdaniem czytelnym z pewnej odległości. Dobra reklama zaczyna się od problemu klienta, a dopiero potem mówi, kto go rozwiąże. Porównania w stylu przed i po działają, dopóki wyglądają wiarygodnie, a humor pomaga, jeśli pasuje do branży.
Forma i miejsce
Druga grupa tekstów dotyczy nośnika. To, co sprawdzi się na plakacie w witrynie, niekoniecznie zadziała na ulotce wręczanej na ulicy.
- plakat - jedno hasło, duże litery, obraz czytelny z kilku kroków
- ulotka - konkret i jeden powód, żeby ją zatrzymać
- nietypowy kształt - przyciąga uwagę, ale musi mieć powód
- wnętrze pudełka - powierzchnia, o której prawie nikt nie pamięta
- gadżet lub płyta z logo - reklama, która zostaje na biurku
Pomysły, narzędzia i zdrowy rozsądek
Kilka artykułów pokazuje, jak przygotować prosty projekt bez grafika, jak wykorzystać sztuczną inteligencję do szukania haseł i układów oraz na co uważać, gdy chce się użyć obrazów wygenerowanych automatycznie. Jest też tekst o materiałach bez zdjęć - dowód na to, że sam układ i kolor potrafią zatrzymać wzrok.
Jeśli szykujesz nową kampanię, zacznij od skrócenia tekstu i wybrania jednego komunikatu, a dopiero potem zdecyduj, czy trafi on na plakat, ulotkę czy drobny upominek.