Pocztówka ma jedną cechę, której nie da się podrobić w skrzynce mailowej: ktoś musiał ją wybrać, podpisać i wysłać. To widać, i właśnie dlatego działa tam, gdzie kolejna wiadomość zostałaby przewinięta.
Kiedy papier wygrywa
Najlepiej sprawdza się wtedy, gdy nie chodzi o sprzedaż wprost: podziękowanie po zakupie, przypomnienie po sezonie, zaproszenie do miejsca, w którym ktoś już był. Im mniej pocztówka przypomina reklamę, tym dłużej leży na wierzchu.
Odwrót jest ważniejszy niż front
Front decyduje, czy ktoś ją zatrzyma, ale to odwrót decyduje, czy do czegoś doprowadzi. Zmieści się tam krótkie zdanie, jeden konkret i jedna droga dalej - adres, kod albo termin. Reszta miejsca jest cenniejsza pusta.
- Po zakupie - podziękowanie, które nie prosi o nic więcej.
- Po sezonie - przypomnienie w miesiącu, w którym i tak jest luźniej.
- W miejscu turystycznym - pocztówka bywa produktem, a nie tylko reklamą.
- Odręczny dopisek - jedno zdanie napisane ręką zmienia całą wysyłkę.