Link do prezentacji ginie w skrzynce. Przedmiot leżący na biurku wraca do rąk drugiej strony jeszcze wiele razy. Stąd pomysł, który przewija się w tych tekstach: dać rozmówcy nośnik z gotowym zestawem materiałów, opisany tak, żeby po miesiącu nadal było wiadomo, od kogo pochodzi.
Co powinno być w środku
Zawartość decyduje o tym, czy ktoś w ogóle otworzy pliki. Zestaw warto ułożyć jak spis treści, a nie jak kopię całego dysku. Foldery nazwane po ludzku otwiera się chętniej niż katalog z przypadkowymi skrótami.
- Krótka prezentacja - najważniejsze informacje na kilku planszach, na samym początku.
- Zdjęcia realizacji - w folderach z czytelnymi nazwami, bez przypadkowych plików.
- Film - krótki materiał z produkcji albo z wdrożenia mówi więcej niż opis.
- Katalog produktów - w formie, która otworzy się na każdym komputerze.
- Referencje - kilka zdań od klientów, z nazwą firmy i osoby, która ich udzieliła.
- Kontakt - jedna strona z osobą prowadzącą sprawę, żeby nikt nie szukał w mailach.
Opakowanie i opis
Druga sprawa to wygląd. Nośnik bez opisu po tygodniu jest anonimowy, dlatego warto umieścić na nim logo i krótkie hasło albo nazwę projektu. Pudełko lub etui z nadrukiem sprawia, że całość wygląda jak przygotowany zestaw, a nie jak drobiazg wyjęty z szuflady. W rozmowie z inwestorem albo dużym klientem ma to znaczenie: pierwsze wrażenie robi się raz, a materiał zostaje na biurku znacznie dłużej niż samo spotkanie.
Jeśli zastanawiasz się, czy taki zestaw sprawdzi się u Ciebie, zacznij od tekstu o branżach, w których portfolio na nośniku wypada najlepiej. Potem dobierz zawartość i opakowanie do tego, z kim się spotykasz. Raz przygotowany zestaw posłuży też na targach i przy wysyłce ofert.