Życzenia w firmowej kartce mają jedno zadanie: sprawić, żeby odbiorca poczuł, że ktoś o nim pomyślał. Dlatego uniwersalna formuła skopiowana z internetu działa słabo, nawet jeśli jest poprawna. Wystarczy jedno zdanie odnoszące się do wspólnej pracy, żeby całość zabrzmiała inaczej.
Jak zbudować krótki tekst
Dobre życzenia zwykle mieszczą się w trzech, czterech zdaniach i mają prostą konstrukcję.
- Zwrot do odbiorcy - imię lub nazwa firmy, wpisane bez skrótów.
- Nawiązanie do mijającego roku - jedno zdanie o wspólnych projektach albo o współpracy.
- Właściwe życzenia - spokojnie, bez piętrzenia przymiotników.
- Podpis - imienny, a nie tylko nazwa firmy, najlepiej dopisany ręcznie.
Czego lepiej unikać
Najczęstszy problem to nadmiar. Zdania o sukcesach, wyzwaniach i pomyślności piętrzą się tak, że nic z nich nie wynika. Drugi kłopot to ton przypominający ofertę handlową - kartka nie jest miejscem na przypominanie o promocji. Warto też sprawdzić, do kogo trafia tekst, bo formuła dla stałego partnera brzmi inaczej niż ta dla klienta, z którym rozmawiało się raz.
Jeśli wysyłasz wiele kartek, przygotuj dwie albo trzy wersje życzeń zamiast jednej dla wszystkich. Podział na grupy zajmuje chwilę, a odbiorca od razu wyczuwa różnicę między tekstem pisanym do niego a wiadomością rozesłaną hurtem.
Na koniec jeszcze jedna praktyczna rzecz: zostaw w kartce miejsce na podpis. Nawet krótki, odręczny dopisek robi więcej niż najstaranniej dobrana formuła wydrukowana w środku.