Pierwszy dzień w nowym miejscu jest pełen drobnych niepewności: gdzie usiąść, kogo zapytać, co właściwie robić przez pierwsze godziny. Zestaw powitalny nie rozwiąże tego za nikogo, ale daje coś konkretnego do ręki i pokazuje, że ktoś przygotował się na czyjeś przyjście. Ten sam pomysł sprawdza się też przy kliencie, który zaczyna dłuższą współpracę.
Co zwykle trafia do środka
Zestaw nie musi być duży. Ważniejsze, żeby każda rzecz miała powód, dla którego tam jest.
- Notes i długopis - najprostsze przedmioty, z których korzysta się od pierwszej godziny.
- Pendrive z dokumentami - regulaminy, instrukcje i materiały wprowadzające w jednym miejscu, bez szukania po skrzynce mailowej.
- Krótki przewodnik - kto za co odpowiada, gdzie jest kuchnia, jak działa najbliższy tydzień.
- Coś od zespołu - kubek, karta z podpisami albo drobiazg związany z tym, czym firma się zajmuje.
- Opakowanie - pudełko trzyma całość razem i sprawia, że zestaw wygląda jak prezent, a nie jak stos rzeczy.
Ten sam pomysł dla klienta
Zestaw powitalny dobrze działa również poza działem kadr. Klient rozpoczynający dłuższą współpracę dostaje wtedy komplet materiałów w jednym pudełku: opis zasad współpracy, kontakty, czasem próbki albo nośnik z plikami. Warto zadbać, żeby wszystko wyglądało spójnie - te same kolory, ten sam znak firmowy, podobne wykończenie. Zestaw zwykle przygotowuje się w niewielkiej liczbie sztuk, więc łatwo dopracować szczegóły i wymienić element, który się nie sprawdził.
Jeśli układasz taki zestaw po raz pierwszy, zacznij od spisania, co nowa osoba musi wiedzieć w pierwszym tygodniu. Dopiero potem dobieraj przedmioty - wtedy nic zbędnego nie trafi do pudełka.