Największy błąd przy banerach to traktowanie ich jak powiększonej ulotki. Odbiorca ma kilka sekund, często w ruchu, więc wygrywa projekt, który da się objąć jednym spojrzeniem. Wszystko, czego nie da się przeczytać z odległości, jest w praktyce niewidoczne.
Zasada jednej myśli
Zacznij od wybrania jednej rzeczy, którą chcesz przekazać: co oferujesz, gdzie Cię znaleźć albo co się dzieje i kiedy. Reszta informacji może zniknąć bez straty. Napisy powinny być duże i wyraźne, a między literami a krawędzią warto zostawić sporo wolnego miejsca.
- Kilka słów zamiast zdania - hasło, nazwa, data, adres.
- Wyraźna różnica między tłem a napisem - ciemne litery na jasnym tle albo odwrotnie.
- Duże, ostre zdjęcie - użyj oryginału z aparatu, nie miniatury pobranej ze strony.
- Kontakt na końcu - jeden numer albo adres, nie cała lista danych.
Narzędzia i praca krok po kroku
Do prostego banera wystarczy darmowy program. W GIMP-ie ustawiasz płótno w proporcjach przyszłego wydruku, układasz tło, dokładasz napisy i sprawdzasz efekt, zmniejszając podgląd do wielkości znaczka pocztowego. Jeśli w tej skali nadal widać hasło - projekt zadziała z daleka. Canva pomaga, gdy potrzebujesz gotowego układu i szybkiego efektu bez uczenia się programu.
Zanim wyślesz plik, obejrzyj go na wydruku zmniejszonym do kartki. Widać wtedy od razu, czy coś stoi zbyt blisko brzegu i czy napisy nie zlewają się z tłem.