Teksty spod tego tagu odpowiadają na pytania, które padają jeszcze przed złożeniem zamówienia. Jaką metodą wydrukować dany materiał. Co zrobić, żeby kupon dał się oderwać, a gruby karton złożył bez pękania. I w którą stronę idzie cała branża.
Cyfrowo czy offsetowo
To pytanie wraca najczęściej i ma dość prostą odpowiedź. Przy mniejszych zamówieniach zwykle lepiej sprawdza się druk cyfrowy, bo maszyna zaczyna pracę od razu. Przy dużych ilościach opłaca się offset - przygotowanie trwa dłużej, ale przy długiej serii całość wypada korzystniej w przeliczeniu na sztukę. Znaczenie ma też papier i to, czy potrzebujesz jednakowego koloru w kilku partiach zamawianych w odstępie miesięcy. Obie metody korzystają z tego samego projektu, więc decyzja sprowadza się głównie do ilości. Przy druku cyfrowym łatwiej zamówić najpierw mniejszą partię na próbę i dopiero potem zdecydować o większym zamówieniu.
Drobne zabiegi, duża różnica
Osobna grupa tekstów opisuje to, co dzieje się z papierem po zadrukowaniu. Nazwy brzmią tajemniczo, sama rzecz jest prosta.
- Linia drobnych nacięć - dzięki niej kupon albo odcinek daje się oderwać równo, bez nożyczek.
- Delikatne zagniecenie - grubszy karton składa się wzdłuż niego gładko, a farba na zgięciu nie pęka.
- Składanie kartki - z jednego arkusza powstaje ulotka na dwie, trzy albo więcej części.
- Folia na okładce - błyszcząca, matowa albo miękka w dotyku; chroni papier i zmienia wrażenie przy pierwszym kontakcie.
- Zaokrąglone rogi - karta rzadziej niszczy się w portfelu i wygląda schludniej.
Jeżeli wybierasz metodę druku, zacznij od tekstu porównującego obie. Jeżeli zależy Ci na materiale wygodniejszym w użyciu, zajrzyj do artykułu o wykończeniu. Teksty o trendach czytaj na spokojnie - dobrze podpowiadają, w którą stronę pójść z kolejną odsłoną firmowych materiałów. Nowe pomysły wchodzą do drukarni powoli, więc nie ma tu pośpiechu.