Katalog różni się od ulotki tym, że klient sięga po niego wtedy, gdy już rozważa zakup. Ma więc odpowiadać na pytania, a nie przekonywać od zera. Artykuły w tym zbiorze podchodzą do tego od strony układu treści i wygody czytającego.
Zanim zaczniesz układać strony
Najwięcej czasu oszczędza kilka decyzji podjętych na początku, jeszcze przed projektowaniem.
- Dla kogo - inaczej wygląda katalog dla klienta końcowego, inaczej dla kontrahenta.
- Kolejność - grupy produktów ułożone tak, jak klient o nich myśli, nie jak wyglądają w magazynie.
- Ile stron - lepiej mniej stron z konkretem niż grubość na siłę.
- Jedna karta produktu - powtarzalny wzór opisu, w którym każda informacja jest zawsze w tym samym miejscu.
- Co ma się stać potem - czytelny sposób kontaktu i zamówienia.
Próbki i wersje elektroniczne
Katalog próbek rządzi się osobnymi prawami, bo klient dotyka materiału i porównuje go w dłoniach. Liczy się porządek, jednakowy rozmiar wycinków i czytelny opis każdego z nich. Taki zestaw skraca rozmowę handlową bardziej niż najlepszy opis.
Trzeci wątek to katalog nagrany na pendrivie, wręczany na spotkaniu lub na targach. Sprawdza się przy dużej ofercie i przy danych, które często się zmieniają, bo nośnik zostaje u klienta, a zawartość można przygotować pod konkretną rozmowę.
Niezależnie od formy warto zacząć od spisania pytań, które klienci zadają najczęściej. Katalog, który po kolei na nie odpowiada, jest zwykle krótszy i skuteczniejszy od takiego, który po prostu pokazuje wszystko.