W tych artykułach identyfikacja wraca w codziennych sytuacjach: ktoś szuka logo przed wysyłką do druku, ktoś inny chce, żeby ulotka i okładka wyglądały jak jedna rodzina. Rzadko chodzi o wielki projekt od zera. Częściej o kilka ustaleń i o konsekwencję.
Od czego zacząć bez dużego budżetu
Nowe logo nie jest pierwszym krokiem. Zwykle wystarczy ustalić parę rzeczy i trzymać się ich w każdym materiale.
- Dwa lub trzy kolory - zapisane raz i używane wszędzie, od wizytówki po okładkę.
- Jeden krój liter - drugi tylko tam, gdzie naprawdę jest potrzebny.
- Powtarzalny układ - logo zawsze w tym samym miejscu, stopka zawsze taka sama.
- Jedno miejsce na pliki - folder z logo, zdjęciami i szablonami oraz czytelne nazwy.
Materiały, na których widać spójność
Kilka tekstów dotyczy druków firmowych: teczek ofertowych, papieru firmowego, okładek i nadruków na płytach. To one najczęściej trafiają w ręce klienta przy poważniejszej rozmowie i na nich najszybciej widać, że coś się rozjeżdża. Jest też artykuł o przezroczystym tle w logo i o tym, jaki plik przekazać podwykonawcy, żeby znak dało się powiększyć bez utraty ostrości.
Osobno pojawia się wątek dźwięku - firmowa muzyka jako element równie rozpoznawalny co kolor czy znak. Jeśli dopiero porządkujesz materiały, zacznij od folderu z plikami i od listy kolorów. Reszta układa się później znacznie szybciej, a każdy nowy druk zajmuje mniej czasu.