Zaproszenia przygotowane samodzielnie mają jedną przewagę nad gotowymi wzorami: wyglądają dokładnie tak, jak chcieliście, i nikt inny nie będzie miał takich samych. Praca wygląda przy tym prościej, niż się wydaje, o ile podzieli się ją na etapy i nie zacznie od szukania ozdobników.
Od czego zacząć
Zanim otworzysz jakikolwiek program, zamknij kilka spraw na kartce.
- Ile zaproszeń - lista gości decyduje o wszystkim, także o tym, ile czasu zajmie ręczne wykończenie.
- Co musi się znaleźć w treści - imiona, data, godzina, miejsce, prośba o potwierdzenie, informacje dodatkowe.
- Format i sposób złożenia - karta, składana harmonijka, kwadrat, a może zestaw kilku wkładek.
- Nastrój - spokojnie i klasycznie, nowocześnie czy w stylu rustykalnym.
- Co robisz sam, a co zleca się drukarni - druk podstawy i ręczne dodatki dobrze się uzupełniają.
Zanim wyślesz plik
Przy własnym projekcie najczęściej wraca kilka tych samych spraw. Litery powinny być na tyle duże, żeby przeczytała je też starsza część rodziny. Warto zostawić przy każdej krawędzi trochę zapasu, bo przy krojeniu arkusze mogą przesunąć się o włos i napis stojący tuż przy brzegu wygląda potem niesymetrycznie. Zdjęcia lepiej brać z aparatu albo telefonu w dobrej jakości, a nie pobierać z internetu. I najważniejsze: daty, godziny i imiona niech przeczyta ktoś jeszcze, najlepiej na głos - to najczęstsze miejsce na literówkę, którą widać dopiero po odebraniu całego nakładu.
Jeśli chcesz połączyć własny projekt z gotowym wykończeniem, sprawdź w kalkulatorze dostępne formaty i papiery, a potem dopasuj do nich układ treści.