Karton zmienia sposób, w jaki ktoś odbiera płytę. Plastikowe pudełko stoi na półce i rzadko robi wrażenie. Rozkładane opakowanie z nadrukiem na całej powierzchni wygląda bardziej jak wydawnictwo niż jak nośnik danych - stąd sięgają po nie zespoły, wydawcy audiobooków i firmy przygotowujące materiały dla klientów.
Karton czy plastik
Decyzja sprowadza się zwykle do trzech spraw: jak opakowanie ma wyglądać, ile miejsca potrzebujesz na treść i co się z nim stanie później. Karton daje nadruk na całej powierzchni, waży mniej przy wysyłce i łatwiej trafia do przetworzenia razem z papierem. Plastik lepiej znosi codzienne wyjmowanie i wkładanie krążka, więc bywa wygodniejszy tam, gdzie płyta pracuje bez przerwy. Przy wydaniach pamiątkowych, upominkach i materiałach rozdawanych na spotkaniach karton zwykle wypada korzystniej.
Ile paneli i gdzie zmieści się treść
Panel to jedna strona rozkładanego opakowania. Im więcej paneli, tym więcej miejsca na opis, zdjęcia i spis nagrań, ale też tym większa całość.
- Dwa panele - okładka i tył, tacka albo kieszeń w środku; wersja najprostsza i najbardziej poręczna.
- Cztery panele - dodatkowa strona na spis utworów, krótki opis albo zdjęcia zespołu.
- Sześć paneli - miejsce na dłuższy tekst, więcej zdjęć albo drugi krążek.
- Wersja z kieszenią na książeczkę - gdy chcesz dołączyć teksty, instrukcję lub materiały dodatkowe.
- Wykończenie - folia matowa wycisza kolory, błyszcząca je podkreśla, a Soft Touch daje aksamitne wrażenie w dotyku.
Zanim wybierzesz wersję, rozłóż zwykłą kartkę i rozpisz na niej, co ma trafić na każdą stronę. Jeśli treść mieści się swobodnie, prostsza forma wystarczy. Jeśli robi się ciasno, lepiej dołożyć panel niż zmniejszać litery.