Album muzyczny pojawia się w tych artykułach w dwóch rolach. Raz jako upominek, który zostaje z odbiorcą znacznie dłużej niż zwykły gadżet. Raz jako sposób na zbudowanie nastroju w konkretnym miejscu: w hotelu, w gabinecie albo na weselnym stole.
Co składa się na dobry album
Sama muzyka to dopiero połowa. Reszta to pomysł i opakowanie, które sprawiają, że płytę chce się zatrzymać.
- Jasny pomysł - poranek w kawiarni, wieczorne wyciszenie, muzyka na drogę.
- Rozsądna długość - lepiej krócej i spójnie niż długo i przypadkowo.
- Okładka - w stylu firmy, bez upychania wszystkich danych kontaktowych.
- Nadruk na płycie - czytelny tytuł i znak, żeby po wyjęciu z opakowania było wiadomo, co to jest.
- Opakowanie - kartonowe albo w formie etui, dopasowane do sytuacji, w której wręczasz upominek.
Wesele, firma, poczekalnia
Przy weselu teksty dotyczą przede wszystkim tego, co gra poza parkietem: podczas obiadu, kolacji i przerw, kiedy goście rozmawiają. To zupełnie inny repertuar niż blok taneczny i łatwo o nim zapomnieć. Płyta z tak dobraną muzyką bywa też podziękowaniem dla gości, wręczanym na wyjściu.
Po stronie firmowej pojawia się pomysł serii albumów na różne pory roku i okazje oraz płyt z muzyką do relaksu dla hoteli, gabinetów i stref wellness. Jeśli myślisz o takim upominku, zacznij od pytania, gdzie i kiedy odbiorca ma go włączyć. Reszta decyzji, od okładki po opakowanie, wynika już z tej jednej odpowiedzi.