Firma rośnie, a wraz z nią lista kontaktów. Nagle na liście do wysyłki obok Kowalskiego z Poznania pojawia się partner z Berlina, klient z Amsterdamu i biuro w Pradze. I wtedy pojawia się pytanie, które co roku wraca w listopadzie: jedna kartka po polsku dla wszystkich, jedna po angielsku dla wszystkich, a może osobne wersje dla każdego rynku? Odpowiedź nie jest tak oczywista, jak się wydaje, bo kartka świąteczna to nie tylko tekst - to też gest, który w różnych krajach czyta się inaczej.
Dobra wiadomość: przygotowanie kartek w kilku wersjach językowych nie jest ani trudne, ani drogie w sensie pracy. Wymaga za to jednej rzeczy - decyzji podjętej na początku, a nie w momencie, gdy projekt jest już gotowy i trzeba do niego dopisać drugi język. Poniżej przechodzimy przez to po kolei: od strategii, przez treść i projekt, po plik do druku i podział nakładu.
- Zdecyduj na starcie: jedna neutralna wersja dla wszystkich czy osobne nakłady per język - to wpływa na projekt, plik i podział wysyłki.
- Życzenia noworoczne i „na koniec roku” działają szerzej niż stricte bożonarodzeniowe i są bezpieczniejsze przy zróżnicowanej liście odbiorców.
- Dwie wersje językowe zmieszczą się w jednym projekcie - w rozkładówce, na dwóch stronach kartki albo na wkładce.
- Plik z obcym tekstem przygotuj z osadzonymi fontami lub tekstem zamienionym na krzywe, żeby nie zgubić znaków diakrytycznych.
- Nakład podziel na wersje jeszcze przed drukiem i policz wysyłkę zagraniczną z większym zapasem czasu niż krajową.

Jedna wersja dla wszystkich czy osobne nakłady?
To pierwsza decyzja i zarazem najważniejsza, bo wszystko inne z niej wynika. W praktyce firmy wybierają jeden z trzech wariantów.
- Jedna wersja neutralna - najczęściej po angielsku, czasem dwujęzyczna polsko-angielska. Sprawdza się, gdy zagranicznych odbiorców jest kilkunastu i pochodzą z różnych krajów. Prosta w produkcji, prosta w wysyłce, jeden nakład.
- Dwie wersje: krajowa i zagraniczna - po polsku dla rynku lokalnego, po angielsku dla całej reszty. To najczęstszy wybór małych i średnich firm i zwykle wystarczający.
- Osobne wersje per rynek - polska, niemiecka, czeska, angielska. Ma sens, gdy w danym kraju masz na tyle dużą grupę klientów, że warto się wysilić, i gdy relacje są bliskie. Gest jest wtedy naprawdę zauważalny.
Podpowiedź praktyczna: nie musisz od razu iść w pełną lokalizację. Jeśli w Niemczech masz trzech kluczowych partnerów, a w pozostałych krajach po jednym, rozsądniej zrobić wersję angielską dla wszystkich i dopisać ręcznie kilka słów po niemiecku w tych trzech kartkach. Odręczny dopisek robi więcej niż idealnie przetłumaczony druk.
Co napisać, żeby brzmiało naturalnie wszędzie
Treść jest tu trudniejsza niż projekt. Życzenia, które po polsku brzmią ciepło i naturalnie, po przetłumaczeniu słowo w słowo potrafią zabrzmieć sztucznie albo nadmiernie wylewnie. Warto pisać krótko i konkretnie - im mniej ozdobników, tym mniej okazji do potknięcia.
Święta czy koniec roku
Klasyczne życzenia bożonarodzeniowe są oczywiste w Polsce, ale nie na każdej liście kontaktów będą trafione. Bezpieczniejszą i bardzo naturalną alternatywą są życzenia noworoczne albo formuła „na koniec roku” - podziękowanie za współpracę w mijającym roku i dobre słowo na kolejny. Taka kartka pasuje właściwie do każdego odbiorcy, a jednocześnie nie brzmi jak unik, bo podziękowanie za współpracę zawsze jest na miejscu.
Jeśli szukasz gotowych sformułowań, z których łatwo zbudować własne, zajrzyj do wpisu o tym, jakie sprawdzają się teksty życzeń na firmowe kartki bożonarodzeniowe - wiele z nich da się bez trudu przenieść na wersję neutralną.
Kalendarz i wrażliwość kulturowa
Warto pamiętać, że kalendarz świąt bywa różny. W części krajów najważniejszy jest wieczór wigilijny, gdzie indziej dzień po świętach, a jeszcze gdzie indziej właśnie Nowy Rok. To nie jest wiedza, którą trzeba mieć w małym palcu - wystarczy jedna zasada: im bardziej zróżnicowana lista odbiorców, tym bardziej uniwersalna treść. Zamiast wyliczać konkretne daty, napisz o spokojnym czasie, odpoczynku i dobrym kolejnym roku.
Ta sama zasada dotyczy grafiki. Symbole związane z konkretną tradycją są piękne, ale zawężają odbiór. Zimowy motyw, geometria, detal nawiązujący do Twojej branży albo po prostu elegancko potraktowane logo działają wszędzie. O tym, jak to poukładać wizualnie, piszemy szerzej we wpisie o tym, jak zaprojektować elegancką kartkę świąteczną z logo firmy.
Zanim wyślesz tekst do druku, daj go do przeczytania komuś, kto danym językiem posługuje się na co dzień - najlepiej Twojemu przedstawicielowi albo partnerowi z tego kraju. Jedno spojrzenie osoby, która czuje język, wyłapie w minutę to, czego nie wychwyci najlepszy słownik. To zadanie po Twojej stronie i warto zaplanować na nie kilka dni.
Dwie wersje językowe w jednym projekcie
Nie zawsze trzeba dzielić nakład. Bardzo często dwa języki wygodnie mieszczą się w jednej kartce i to rozwiązanie jest po prostu praktyczniejsze - jeden projekt, jeden nakład, żadnego pilnowania, która koperta dostaje którą wersję.
- Rozkładówka - w kartce składanej lewa strona po polsku, prawa po angielsku. Czytelnik od razu widzi obie wersje i sam wybiera swoją.
- Druk dwustronny - jedna wersja z przodu wnętrza, druga z tyłu. Elegancko i bez ścisku, bo każdy język ma całą stronę dla siebie.
- Główna wersja plus mniejsza - jeden język większym krojem jako główny tekst, drugi mniejszym pod spodem. Dobrze wygląda, gdy jedna z wersji jest wyraźnie wiodąca.
- Wkładka - osobna karteczka z tłumaczeniem włożona do kartki. Daje najwięcej swobody, bo sam projekt kartki zostaje nietknięty.
Przy dwóch tekstach na jednej stronie pilnuj oddechu. Kartka dwujęzyczna gęsto zapełniona literami przestaje wyglądać na życzenia, a zaczyna na komunikat. Lepiej skrócić treść do dwóch zdań w każdym języku niż upychać po pięć.
Imię i nazwisko odbiorcy
Jeśli chcesz zwrócić się do odbiorcy po imieniu, warto z góry sprawdzić, jak w danym kraju wygląda zwyczajowa forma - gdzieś naturalne jest samo imię, gdzieś tytuł i nazwisko. Miejsce na wpisanie odbiorcy zostaw w projekcie puste i wypełnij je odręcznie. Odręczny podpis pod życzeniami działa jednakowo dobrze w każdym języku i jest tym elementem, który sprawia, że kartka nie wygląda na masową wysyłkę.
Plik do druku z tekstem w obcym języku
Tu najczęściej zdarzają się drobne wpadki, bo obce znaki lubią zniknąć po drodze. Kilka prostych nawyków rozwiązuje problem na starcie.
- Zamień tekst na krzywe - to najpewniejsza metoda. Litery stają się kształtami i nie zależą już od tego, czy dany font jest gdziekolwiek zainstalowany.
- Albo osadź fonty w pliku PDF - jeśli wolisz zachować tekst edytowalny, upewnij się, że eksport osadza pełne kroje, a nie tylko podzbiór znaków.
- Sprawdź znaki diakrytyczne - niemieckie umlauty, czeskie haczyki, francuskie akcenty, hiszpańska tylda. Nie każdy krój pisma ma komplet znaków i brakujący znak potrafi zamienić się w pusty prostokąt albo zniknąć bez śladu.
- Obejrzyj podgląd na innym urządzeniu - otwórz gotowy PDF na drugim komputerze albo telefonie. Jeśli coś się rozjechało, zobaczysz to od razu.
- Zachowaj spady i marginesy - dłuższy tekst w obcym języku bywa dłuższy niż polski oryginał, więc sprawdź, czy nadal mieści się bezpiecznie w środku.
Szczegóły techniczne, formaty i to, jak przygotować materiał, żeby wszedł do druku bez poprawek, zebraliśmy w sekcji przygotowanie plików. Jeśli masz wątpliwość co do konkretnego kroju pisma albo znaków, napisz do nas - łatwiej sprawdzić to przed drukiem niż po.
Podział nakładu i wysyłka za granicę
Kiedy decydujesz się na osobne wersje, podziel nakład jeszcze zanim złożysz zamówienie. Policz odbiorców w każdym języku, dodaj zapas na pomyłki przy podpisywaniu i na kontakty, które przypomną Ci się w ostatniej chwili. Zapas przy kartkach zawsze się przydaje i lepiej mieć kilkanaście sztuk za dużo niż zabraknąć jednej dla ważnego partnera.
Warto też z góry ustalić, jak wersje będą oznaczone przy pakowaniu. Najprościej: osobne pudełka albo kolorowe karteczki rozdzielające. Przy podpisywaniu kilkudziesięciu kartek naprawdę łatwo o pomyłkę, a angielska wersja w kopercie zaadresowanej do Pragi to drobiazg, który jednak rzuca się w oczy.
Wysyłka zagraniczna to osobny rozdział. Przesyłka do innego kraju idzie dłużej niż krajowa, a grudzień jest dla poczty i kurierów najgorętszym miesiącem w roku. Praktyczna zasada brzmi: kartki zagraniczne wysyłaj w pierwszej kolejności, a krajowe zaraz po nich. O tym, jak rozłożyć w czasie cały proces, piszemy we wpisie o tym, kiedy zamówić kartki świąteczne, aby zdążyć z wysyłką, a szerzej o samej treści i sposobie wysyłki - we wpisie o kartkach świątecznych dla klientów i pracowników.
Kartka w języku odbiorcy to jeden z tych gestów, które kosztują niewiele, a zapamiętują się na długo. Nie chodzi o perfekcyjną lokalizację ani o osobny projekt na każdy rynek - chodzi o to, żeby osoba po drugiej stronie poczuła, że ktoś o niej pomyślał, a nie wysłał kolejną pozycję z listy. Jeśli chcesz zobaczyć, na czym można taki projekt oprzeć, zajrzyj do naszej oferty kartek świątecznych i noworocznych i zaplanuj wersje spokojnie, z wyprzedzeniem.



