Na targach wszyscy dostają mniej więcej to samo: garść składanych ulotek, które do wieczora zamieniają się w pogniecioną warstwę na dnie torby. Pocztówka wygląda inaczej już w chwili podania - jest sztywna, ma jedno zdjęcie i nie trzeba jej rozkładać. To często wystarcza, żeby przeżyła drogę do domu.
Ten tekst jest o jednej konkretnej sytuacji: rozdawaniu z ręki. Stoisko targowe, lada w sklepie, spotkanie branżowe, moment przy kasie. To zupełnie inne warunki niż skrzynka pocztowa czy stojak w recepcji, bo między Tobą a odbiorcą jest kontakt wzrokowy i mniej więcej trzy sekundy, w których zapada decyzja: schować czy odłożyć. Pocztówka bywa w tej sytuacji zaskakująco mocna, pod warunkiem że zaprojektujesz ją właśnie pod nią.
- Sztywna karta wraca z targów w całości, złożona ulotka zwykle nie.
- Jedna oferta na kartę. Odbiorca ma trzy sekundy, nie trzy minuty.
- DL mieści się w kopercie i w kieszeni marynarki, A6 wygląda jak kartka i lepiej niesie zdjęcie.
- Pocztówki reklamowe są zawsze dwustronne, więc rewers trzeba zaprojektować, a nie zostawić pusty.
- Warto mieć dwie wersje: jedną dla klienta końcowego, drugą dla partnera handlowego.
Dlaczego sztywna karta przeżywa dzień w torbie
Ulotka składana ma zaletę pojemności i wadę formy: żeby cokolwiek z niej wyczytać, trzeba ją rozłożyć. W ruchu, ze stoiska na stoisko, nikt tego nie robi. Kartka ląduje w torbie razem z dziesięcioma innymi, gniecie się na rogach i wieczorem trafia do kosza jednym ruchem, bo nie da się jej już odróżnić od reszty.
Pocztówka gra inaczej, bo ma trzy cechy fizyczne, które w tej sytuacji pracują na jej korzyść:
- Sztywność - sztywna kreda albo elegancki karton Arktika trzymają kształt między innymi papierami i nie zwijają się w rulon.
- Jedna płaszczyzna - widać wszystko od razu, bez rozkładania. Odbiorca nie musi nic robić rękami.
- Format karty - kojarzy się z czymś, co się zatrzymuje, a nie z czymś, co się przegląda i odkłada.
Do tego dochodzi folia: błysk, mat albo Soft Touch. Przy rozdawaniu z ręki ma konkretne zadanie - chroni krawędzie i sprawia, że karta nie łapie śladów palców po dziesiątej osobie. Soft Touch dodatkowo zmienia wrażenie w dłoni, a dotyk to jedyny zmysł, który przy podawaniu materiału naprawdę pracuje. O tym, jak miejsce rozdawania zmienia wymagania wobec druku, pisaliśmy w tekście o dostosowaniu ulotki do miejsca rozdawania.
Jedna oferta na kartę
To zasada, która decyduje o wszystkim innym. Pocztówka ma mniej miejsca niż składana ulotka i to jest jej największa zaleta, o ile z niej skorzystasz. Karta z jednym komunikatem działa, a karta z pełną ofertą firmy zamienia się w gęstą tabelkę, której nikt nie czyta na stojąco.
Wybierz jedną rzecz: jeden produkt, jedną usługę, jedną promocję albo jedno wydarzenie. Wszystko inne jest tłem. Jeśli masz pięć rzeczy do powiedzenia, lepiej wydrukować dwa lub trzy wzory i podawać ten, który pasuje do rozmowy, niż upchnąć wszystko na jednej karcie.
Trzy sekundy przy stoisku
Odbiorca patrzy na kartę, gdy jeszcze stoisz obok, i w tym czasie musi zrozumieć dwie rzeczy: czym się zajmujesz i czy to jest dla niego. Sama nazwa firmy nie odpowiada na żadne z tych pytań. Krótkie zdanie o tym, co robisz, odpowiada na oba. Więcej o porządkowaniu treści znajdziesz w tekście o tym, jak podzielić treść, żeby klient nie zrezygnował.
A6 czy DL przy rozdawaniu z ręki
Oba formaty mają sens, ale w tej sytuacji różnią się bardziej, niż wynikałoby z samych wymiarów.
- DL - smukły prostokąt. Mieści się w standardowej kopercie, w kieszeni marynarki i w bocznej przegródce torby. To format dla kogoś, kto zbiera materiały i chce mieć je uporządkowane. Wygląda bardziej jak elegancka oferta niż jak kartka.
- A6 - klasyczna kartka pocztowa. Daje więcej miejsca na zdjęcie i mocniej działa wizualnie, gdy leży na ladzie obok kasy. Jest też rozpoznawalna jako pocztówka, więc łatwiej wręczyć ją jako drobiazg, a nie jako reklamę.
Kryterium jest proste: jeśli karta ma trafić do teczki albo do kieszeni, wybierz DL. Jeśli ma leżeć w widocznym miejscu i pracować obrazem, wybierz A6. Papier dobiera się potem: sztywna kreda pod fotografię, karton Arktika pod spokojniejszy i bardziej stonowany charakter. Zasady doboru podłoża rozłożyliśmy w tekście o tym, jak dobrać papier do ulotki, wizytówki i katalogu.
Co na awersie, a co na rewersie
Przy rozdawaniu z ręki podział jest naturalny, bo odbiorca najpierw widzi jedną stronę, a dopiero potem ją obraca, często już w domu.
Awers ma jedno zadanie: zatrzymać wzrok i powiedzieć, o co chodzi. Jedno mocne zdjęcie albo jeden wyraźny motyw, krótkie zdanie, logo w rozsądnej wielkości. Rewers pracuje później, gdy karta leży na biurku: konkret, dane kontaktowe, adres strony i kod QR jako most do pełnej wersji oferty. Kod działa jednak tylko wtedy, gdy prowadzi do konkretnej podstrony, a nie do strony głównej - inaczej odbiorca ląduje tam, gdzie trafiłby i bez niego.
Zostaw na rewersie jasne, niezadrukowane pole wielkości wizytówki. Przy stoisku bardzo często dopisuje się coś ręcznie: nazwisko osoby, hasło rabatowe, godzinę spotkania. Karta z takim dopiskiem przestaje być drukiem masowym i wraca z targów znacznie częściej.
Ile sztuk brać na targi
Licz od dołu, nie od góry. Punktem wyjścia jest liczba rozmów, które realnie da się odbyć przy stoisku w ciągu dnia, a nie liczba osób zwiedzających halę. Rozdawanie kart każdemu przechodzącemu to najszybszy sposób, żeby zostać z pustym pudełkiem i zerem telefonów.
Sensowniejsza taktyka jest inna: podawaj kartę na końcu rozmowy, jako to, co po niej zostaje. Wtedy zużycie jest niższe, a skuteczność wyraźnie wyższa. Zapas na kolejne wydarzenie warto mieć, ale nie kosztem wzoru, który zdąży się zestarzeć - jeśli oferta zmienia się co kwartał, rozsądniej drukować mniejsze partie częściej.
Dwie wersje i kolejność przygotowania
Na targach spotykasz dwie zupełnie różne osoby: klienta końcowego i partnera handlowego. Ta sama karta rzadko działa na obu. Klient chce wiedzieć, co dostanie, a partner - na czym zarobi i jak wygląda współpraca. Dwa wzory w jednym zleceniu to niewielka różnica organizacyjna, a rozmowa robi się od razu konkretniejsza.
- Ustal jedną ofertę na kartę i zapisz ją jednym zdaniem.
- Wybierz format: DL do kieszeni i teczki, A6 na ladę i pod zdjęcie.
- Zaprojektuj obie strony od razu, bo pocztówka jest zawsze dwustronna.
- Dobierz papier i folię pod to, co karta ma przetrwać w torbie.
- Zrób drugi wzór dla partnera, jeśli spotykasz obie grupy.
- Dodaj spad, czyli zapas tła wychodzący poza linię cięcia - bez niego zdjęcie rozciągnięte na całą kartę potrafi zostawić po przycięciu biały pasek przy krawędzi. Szczegóły są na stronie przygotowania plików.
Jeśli karty mają jechać na wydarzenie razem z resztą materiałów, warto pomyśleć o teczce, w której partner zabierze komplet do biura. Ale sama pocztówka broni się też pojedynczo, jako jedyny druk ze stoiska, który wieczorem wygląda tak samo jak rano.



