Kolędy i pastorałki wrzuca się zwykle do jednego worka z etykietą muzyki świątecznej. To dwa różne gatunki, a różnica nie jest akademicka: przesądza o tym, jak firmowe wydanie odbierze ktoś, kto dostanie je od Ciebie.
W polskiej tradycji obie pieśni śpiewa się w tej samej porze roku i często przy tym samym stole. Mimo to mają inne pochodzenie, inny rejestr i inny sposób opowiadania. Kto układa repertuar na firmową płytę, powinien tę granicę znać, bo od niej zależy, czy nagranie zabrzmi jak wspólna tradycja, czy jak deklaracja.
Poniżej rozkładamy różnicę na czynniki i pokazujemy, co z niej wynika przy doborze repertuaru, przy tonie okładki i przy terminie zamówienia.
- Kolęda to pieśń religijna o narodzeniu, blisko związana z kościołem i nabożeństwem.
- Pastorałka to pieśń ludowa i pasterska o tej samej porze roku - lżejsza, bardziej opowiadająca, często żartobliwa.
- Bliżej obyczaju niż liturgii - dlatego pastorałki łatwiej trafiają do odbiorców zróżnicowanych światopoglądowo.
- Ton okładki idzie za repertuarem: pastorałce bliżej do ciepła i opowieści niż do uroczystej powagi.
- Wydanie świąteczne zamawia się w sezonie zamawiania, nie w sezonie słuchania.
Kolęda - pieśń religijna o narodzeniu
Kolęda jest pieśnią religijną. Jej tematem jest narodzenie i wydarzenia z nim związane, a jej naturalnym miejscem kościół, nabożeństwo i domowe śpiewanie o charakterze religijnym. Teksty najstarszych kolęd mają budowę bliską modlitwie: podniosłą, uroczystą, w wielu miejscach wprost powtarzającą przekaz religijny.
Stąd bierze się ich rejestr muzyczny. Kolędy brzmią zwykle poważnie i dostojnie, bywają wykonywane z organami, chórem albo orkiestrą, a tempo mają spokojne. To muzyka, która ma podnosić nastrój ku górze, nie rozbawiać.
W firmowym wydaniu kolęda działa mocno i jednoznacznie. Jeśli marka i jej odbiorcy są w tej tradycji zakorzenieni, jest wyborem naturalnym i nikogo nie zaskoczy.
Pastorałka - ta sama pora roku, inny rejestr
Pastorałka opowiada o tej samej porze roku, ale robi to inaczej. To pieśń ludowa i pasterska: wyrosła z wiejskiego obyczaju, z tradycji chodzenia od domu do domu i z opowieści o pasterzach. Zamiast podniosłej formuły ma narrację - scenkę, postacie, dialog, czasem żart.
Skąd bierze się lżejszy ton
Pastorałka powstawała poza kościołem i nie miała funkcji liturgicznej. Śpiewało się ją przy stole, w drodze i w gospodarstwie. Melodie bywają taneczne, oparte na rytmach ludowych, z instrumentarium bliższym wiejskiej kapeli niż chórowi. Język jest prosty, nierzadko gwarowy, a bohaterowie to zwykli ludzie zajęci zwykłymi sprawami.
Krótko: kolęda mówi o wydarzeniu religijnym w sposób religijny, pastorałka opowiada wokół niego historię w sposób ludowy. Obie należą do tej samej tradycji, ale stoją w niej w innych miejscach - jedna bliżej liturgii, druga bliżej obyczaju.
Co z tego wynika dla firmy
Firma, która rozdaje wydanie świąteczne, nie zna światopoglądu każdego odbiorcy. Płyta trafia do kontrahentów, pracowników i gości o bardzo różnym stosunku do religii - i to jest realny problem doboru repertuaru, a nie kwestia gustu.
Tu leży praktyczna przewaga pastorałek. Brzmią bardziej jak tradycja i obyczaj niż jak wyznanie wiary, więc łatwiej je przyjąć komuś, kto świętuje rodzinnie, ale niekoniecznie religijnie. Nie znikają przy tym z klimatu grudnia: nadal są rozpoznawalne jako muzyka tej pory roku.
To nie znaczy, że kolędy są wyborem gorszym. Znaczy tylko, że mają węższe i bardziej określone brzmienie, więc decyzję warto podjąć świadomie, zamiast wrzucać wszystko do jednego zestawu.
Dochodzi do tego drugi, praktyczny powód. W firmowym obiegu płyta rzadko jest słuchana od początku do końca. Częściej gra w tle, przy pracy albo w samochodzie, więc repertuar odbiera się kawałkami i przypadkowo. Tym bardziej liczy się to, jak brzmi pojedynczy utwór wyrwany z kontekstu całości.
Jeśli nie umiesz przewidzieć, kto dostanie wydanie, przyjmij prostą miarę: im szersza i bardziej przypadkowa lista odbiorców, tym bardziej opłaca się przesunąć repertuar w stronę pastorałek. Im węższa i lepiej znana, tym swobodniej możesz sięgnąć po kolędy.
Dla kogo pastorałki, a kiedy zostają kolędy
- Firma z odbiorcami w całej Polsce - lista jest długa i różnorodna, a wydanie musi zadziałać wszędzie tak samo.
- Obiekt turystyczny - hotel, pensjonat, gospodarstwo. Gość jest przejazdem i nie należy do lokalnej wspólnoty.
- Marka regionalna - pastorałki mają korzenie ludowe i gwarowe, więc same z siebie mówią o miejscu i o tradycji.
- Producent żywności - zwłaszcza z półki rzemieślniczej, gdzie ludowy rodowód pieśni gra z opowieścią o produkcie.
- Kolędy zostają naturalne tam, gdzie odbiorcy są jednorodni i dobrze znani: wspólnota lokalna, szkoła, firma rodzinna z ugruntowanym obyczajem.
Ton okładki, który do tego pasuje
Repertuar wyznacza charakter oprawy. Wydaniu z pastorałkami bliżej do ciepła niż do powagi: ręcznie prowadzona typografia, ilustracja zamiast fotografii, motyw zimowej wsi, ciepłe barwy. Uroczysta i wyciszona okładka lepiej pasuje do zestawu kolęd.
Nośnik zostaje ten sam. Do wyboru są dwie drogi produkcji: płyty CD z nadrukiem, wygodne przy mniejszych seriach, oraz tłoczenie płyt CD, czyli replikacja z matrycy, opłacalna przy większych nakładach. Całą kategorię obejrzysz w dziale płyty CD.
Opakowanie doprecyzowuje ton. Klasyczne pudełko CD-BOX z okładkami ma około 10,4 mm grubości, zadrukowaną okładkę i tylną wkładkę z grzbietami, a w środku mieści wkładkę 4 lub 6 stron albo książeczkę szytą od 8 do 28 stron. To miejsce na teksty pieśni, które przy pastorałkach naprawdę się przydaje, bo wielu słuchaczy zna melodię, a nie słowa. Wersja kartonowa, na przykład digipack 4P, daje cieplejszy charakter, a przy 4P i 6P dochodzi lakier wybiórczy, czyli błyszczący akcent na wybranym fragmencie grafiki.
Kiedy się to zamawia
Repertuar świąteczny zamawia się w sezonie zamawiania, nie w sezonie słuchania. Grudzień to moment, w którym wydanie ma już leżeć w paczkach, a nie moment, w którym zaczyna się o nim myśleć. Kolejność, która porządkuje pracę:
- Ustal listę odbiorców - jej szerokość przesądza o wyborze między pastorałkami a kolędami.
- Wybierz repertuar i dopiero potem szukaj pomysłu na okładkę.
- Zdecyduj o opakowaniu, bo od niego zależy, ile stron poligrafii przygotowujesz.
- Przygotuj projekt razem ze spisem utworów.
- Zatwierdź podgląd - najuważniej przeczytaj na nim spis utworów, bo w repertuarze świątecznym tytuły pieśni bywają zapisywane na kilka sposobów.
Kolęda i pastorałka nie konkurują ze sobą. Opowiadają o tej samej porze roku z dwóch różnych miejsc, a wybór między nimi to decyzja o tym, jak blisko odbiorcy chcesz stanąć i jak wiele o sobie powiedzieć. Jeśli myślisz o całości wydania, zajrzyj do tekstu o firmowej płycie muzycznej na święta oraz o tym, jak zbudować firmowy album muzyczny.



