Zmiana przepisów dotyczących plastiku jednorazowego wywróciła rynek opakowań gastronomicznych do góry nogami. Styropian, który jeszcze niedawno był standardem w każdej budce z zapiekankami, dziś jest po prostu nielegalny do pakowania jedzenia na wynos. W tym tekście pokazujemy pięć realnych opcji, które trzymają temperaturę, nie przeciekają w drodze do klienta i nie narażają lokalu na kary.
- Styropian EPS jest zakazany - od maja 2023 roku nie można go legalnie stosować do dań na wynos.
- XPP to legalny następca styropianu - podobna izolacyjność, można podgrzewać w mikrofali, nadaje się do recyklingu.
- Karton z powłoką buduje wizerunek premium, ale słabiej radzi sobie z zupami i sosami.
- Aluminium sprawdza się przy dłuższym transporcie i daniach pieczonych, ale tanieje tylko przy dużych nakładach.
- PP z oknem to kompromis: widać danie, da się domknąć szczelnie, ale trzeba liczyć się z dodatkową opłatą za plastik.
1. Opakowania styropianowe: dlaczego to już nie jest wybór, tylko ryzyko
Zacznijmy od rzeczy, która zaskakuje część restauratorów. Klasyczny styropian (EPS) do pakowania żywności na wynos jest w Polsce zakazany od 24 maja 2023 roku, w ramach unijnej dyrektywy SUP. Nie chodzi o to, że to nagle stało się "niemodne" - to po prostu niezgodne z prawem wprowadzanie takich opakowań do obrotu. Jeśli w magazynie lokalu wciąż leżą kartony starych boksów styropianowych, czas je zutylizować, nie sprzedawać.
Dobra wiadomość jest taka, że istnieje materiał, który odziedziczył najlepsze cechy styropianu, ale nie wpadł pod ten zakaz. To XPP, czyli spieniony polipropylen. Wygląda podobnie, izoluje ciepło podobnie dobrze, ale dodatkowo można go wstawić do mikrofalówki, czego klasyczny styropian nigdy nie oferował. XPP nie jest objęty opłatami SUP, a do tego w całości nadaje się do recyklingu. Dwukomorowy pojemnik typu Menubox z tego materiału kosztuje w sprzedaży hurtowej około 1,06 zł netto za sztukę przy zakupie w opakowaniach zbiorczych po 50 sztuk.
Dla kogo to dobry wybór? Dla punktów z daniami obiadowymi typu kotlet z ziemniakami i surówką, gdzie liczy się przede wszystkim utrzymanie ciepła przez 20-30 minut transportu, a prezentacja wizualna nie jest priorytetem. Gorzej wypada tam, gdzie klient płaci za doświadczenie, nie tylko za sytość, bo estetyka tych pojemników jest raczej funkcjonalna niż elegancka.
Jeśli na fakturach od dostawcy wciąż widnieje "styropian EPS" jako opis pojemnika na dania ciepłe, dopytaj wprost o skład. Niektórzy sprzedawcy wciąż używają starych nazw handlowych na nowe materiały, co może wprowadzać w błąd przy kontroli.
2. Pojemniki kartonowe z powłoką: ekologiczna alternatywa dla lokali premium
Karton z powłoką (najczęściej PLA, czyli biodegradowalnym laminatem) to opcja, która mówi klientowi "ten lokal dba o szczegóły". Papierowe pudełka z oknem, w typowym formacie zbliżonym do 23 na 15 na 5 centymetrów, kosztują w sprzedaży hurtowej od około 1,22 do 1,39 zł za sztukę, w zależności od wariantu i producenta. To więcej niż za prosty plastik, ale różnica w odbiorze przez klienta bywa warta tej ceny.
Ten typ opakowania najlepiej sprawdza się przy burgerach, kanapkach, sałatkach na ciepło, daniach z grilla czy przekąskach, gdzie nie ma dużej ilości płynnego sosu. Powłoka chroni przed przemakaniem przez pewien czas, ale nie jest to materiał stworzony do zup czy dań zalanych sosem pomidorowym na pół pojemnika. Przy dłuższym kontakcie z tłuszczem lub wilgocią karton zaczyna mięknąć, a to już prosta droga do reklamacji.
Lokale, które stawiają na ten materiał, zwykle konsekwentnie dbają o spójność całej komunikacji wizualnej, od szyldu po menu. Jeśli restauracja decyduje się na elegancki karton do dań na wynos, warto pomyśleć też o tym, jak wygląda menu składane eko na stolikach w sali, bo klienci, którzy zamawiają na wynos, często wcześniej jedzą na miejscu i zapamiętują ten sam styl graficzny.
Co do ekologii, warto wiedzieć, że przedsiębiorcy wprowadzający na rynek opakowania ponoszą opłaty produktowe zależne od materiału. Tworzywa sztuczne kosztują 2,7 zł za kilogram, aluminium 1,4 zł za kilogram, a metale żelazne 80 groszy za kilogram. Karton z powłoką biodegradowalną zwykle wypada korzystniej w tym zestawieniu niż czysty plastik, co dla lokali o dużym wolumenie zamówień ma realne znaczenie finansowe, nie tylko wizerunkowe.
3. Pojemniki aluminiowe: szybkie chłodzenie, podgrzewanie i transport na duże odległości
Aluminium ma swoją specyficzną fizykę, o której trzeba pamiętać. Z jednej strony świetnie przewodzi ciepło, więc danie można błyskawicznie podgrzać w piekarniku razem z pojemnikiem, co jest ogromną zaletą przy daniach zapiekanych, lasagne czy większych porcjach mięsnych pieczonych w sosie własnym. Z drugiej strony ta sama właściwość sprawia, że danie równie szybko stygnie, jeśli pojemnik nie jest szczelnie przykryty pokrywką, najlepiej z pianki uszczelniającej.
To sprawia, że aluminium sprawdza się najlepiej tam, gdzie transport trwa dłużej, na przykład przy dostawach cateringowych na drugi koniec miasta albo przy zamówieniach firmowych na kilkadziesiąt porcji jednocześnie. W takich przypadkach pojemniki jadą w termoboksach lub torbach termicznych, które niwelują wadę szybkiego stygnięcia, a zyskuje się na tym, że danie można bez przekładania wstawić bezpośrednio do piekarnika u klienta.
Warto też spojrzeć na to z perspektywy opłat środowiskowych. Opakowania z aluminium są obciążone opłatą produktową w wysokości 1,4 zł za kilogram, czyli znacznie mniej niż plastik przy 2,7 zł za kilogram. Dla restauracji, która rozlicza koszty opakowań w skali miesiąca, to może realnie wpłynąć na kalkulację cennika dań na wynos, zwłaszcza przy dużych formatach pojemników używanych w cateringu.
Minusem jest to, że aluminium nie nadaje się do mikrofalówki (metal w kuchence mikrofalowej to prosty przepis na kłopoty), więc jeśli klient chce odgrzać danie szybko w biurze, musi przełożyć je na talerz. To warto zaznaczyć na etykiecie albo w opisie dania na wynos, żeby uniknąć niepotrzebnych pytań do obsługi.
4. Pojemniki PP z oknem: prezentacja dania a szczelność podczas dowozu
Polipropylen z przezroczystym oknem to materiał, który rozwiązuje jeden konkretny problem: klient chce zobaczyć, co kupuje, zanim otworzy pojemnik. Sałatki, makarony, dania azjatyckie z warzywami w kolorowym sosie, poke bowle, wszystko to wygląda apetycznie przez przezroczystą pokrywkę, a to ma znaczenie zwłaszcza przy zamówieniach przez aplikacje, gdzie zdjęcie produktu bezpośrednio wpływa na decyzję zakupową.
Pod względem ceny to jedna z tańszych opcji na rynku. Proste prostokątne pojemniki plastikowe o pojemności 500 mililitrów, w opakowaniach po 100 sztuk, kosztują hurtowo około 21,30 zł za opakowanie, co daje mniej niż 25 groszy za sztukę. Niska cena jednostkowa to główny powód, dla którego ten materiał wciąż dominuje w segmencie szybkiej gastronomii.
Trzeba jednak liczyć się z dodatkowymi kosztami, które nie widać na pierwszy rzut oka w cenniku hurtowni. Za każdy jednorazowy plastikowy pojemnik z pokrywką obowiązuje opłata w wysokości 25 groszy za sztukę, doliczana do rachunku klienta. Do tego dochodzi wspomniana już opłata produktowa 2,7 zł za kilogram dla producenta wprowadzającego opakowanie na rynek. W praktyce oznacza to, że pozornie tani pojemnik PP wcale nie musi być najtańszy w całkowitym rozrachunku, kiedy doliczy się te dwie pozycje.
Warto też patrzeć perspektywicznie. Mapa drogowa unijnej dyrektywy plastikowej zakłada, że do końca 2026 roku zużycie niektórych opakowań jednorazowych z plastiku, w tym pojemników na żywność, ma się mierzalnie zmniejszyć względem poziomu z 2022 roku. To sygnał, że branża gastronomiczna prędzej czy później będzie musiała ograniczać udział plastiku w swoim asortymencie opakowań, niezależnie od tego, jak wygodny i tani jest on dzisiaj.
5. Jak dobrać opakowanie do rodzaju potrawy, czasu transportu i wizerunku marki
Nie ma jednego uniwersalnego opakowania, które pasuje do każdego dania. Zupa wymaga czegoś zupełnie innego niż burger, a catering firmowy na pięćdziesiąt osób rządzi się innymi prawami niż dowóz jednej porcji pad thaia na drugą stronę miasta. Oto praktyczny klucz decyzyjny:
- Zupy i dania z dużą ilością płynu - stawiaj na szczelne zamknięcie typu clic w pojemnikach PP albo aluminium z dobrze dociśniętą pokrywką. Karton odpada, bo prędzej czy później przecieknie.
- Burgery, kanapki, dania z grilla - karton z powłoką albo lekkie pudełko z oknem, bo oddychający materiał zapobiega rozmiękaniu bułki od pary wodnej.
- Dania azjatyckie, makarony, sałatki - PP z oknem sprawdza się najlepiej, bo klient widzi produkt, a konstrukcja pozwala na szczelne zamknięcie przy jednoczesnym zachowaniu niskiej wagi.
- Dania pieczone i zapiekane na dłuższy transport - aluminium, najlepiej w termoboksie, z myślą o tym, że klient może je od razu wstawić do piekarnika.
- Krótki dojazd do 15 minut w obrębie jednej dzielnicy - niemal każde opakowanie wystarczy, więc tu liczy się bardziej cena i wizerunek niż sama izolacja termiczna.
Czas transportu to w ogóle niedoceniany parametr. Przy dostawie trwającej kilka minut nawet przeciętny pojemnik utrzyma odpowiednią temperaturę, ale przy trasie dłuższej niż pół godziny różnica między XPP a cienkim plastikiem robi się odczuwalna, zwłaszcza zimą. Warto to przetestować na próbnej partii zamówień, zanim zdecyduje się na jeden dostawczy standard dla całego lokalu.
Planowanie zamówień opakowań warto rozłożyć w czasie, podobnie jak przy innych materiałach drukowanych i wydrukach okolicznościowych, gdzie dobrym przykładem jest harmonogram zamówienia zaproszeń ślubnych ustalany z dużym wyprzedzeniem, żeby uniknąć braków w sezonie szczytowym. W gastronomii działa to identycznie: wzrost zamówień na wynos przed świętami czy w sezonie grzewczym potrafi wyczyścić magazyn hurtowni z popularnych formatów.
Wizerunek marki to ostatni, ale wcale nie najmniej ważny element układanki. Lokal, który inwestuje w estetyczne opakowanie, zwykle dba też o spójność reszty materiałów w sali, od eleganckiego prezentera z nadrukiem na stoliku, przez prezentery trójkątne z promocjami dnia, po proste menu nieskładane eko dla gości zamawiających na miejscu. Klient, który dostaje danie w ładnym, spójnym wizualnie opakowaniu, częściej kojarzy je z konkretną marką, a nie tylko z "jakąś restauracją z aplikacji".
Jeśli lokal planuje jednocześnie odświeżyć kartę dań, dobrym momentem jest zestawienie ze sobą kilku wariantów, na przykład menu składanego dla sali i prostszej wersji eko do serwowania przy ladzie na wynos, oraz dodatkowo piramidek z promocjami ustawionych blisko kasy, gdzie klient podejmuje decyzję o dodatkowym zamówieniu na wynos.
Najczęściej zadawane pytania
Czy styropianowe pojemniki na wynos są całkowicie zakazane w Polsce?
Tak, od 24 maja 2023 roku obowiązuje zakaz wprowadzania do obrotu styropianowych (EPS) pojemników i kubków przeznaczonych do bezpośredniego spożycia żywności na wynos. Zamiennikiem o podobnych właściwościach termoizolacyjnych jest XPP, czyli spieniony polipropylen, który nie podlega temu zakazowi.
Czy za każde opakowanie plastikowe na wynos trzeba doliczać dodatkową opłatę?
Tak, za jednorazowe plastikowe pojemniki na żywność z pokrywką obowiązuje opłata w wysokości 25 groszy za sztukę, a za jednorazowe kubki na napoje wraz z wieczkiem 20 groszy za sztukę. Opłatę pobiera się od klienta przy zakupie, zwykle widoczną osobno na paragonie.
Które opakowanie najlepiej utrzymuje ciepło przez dłuższy czas?
Pojemniki z XPP oraz aluminium radzą sobie z tym najlepiej, zwłaszcza przy dodatkowym użyciu torby termicznej podczas transportu. Karton z powłoką i plastik PP mają gorszą izolacyjność termiczną i sprawdzają się lepiej przy krótkich dystansach dostawy.
Czy opakowania aluminiowe można wstawić do mikrofalówki?
Nie, metal w kuchence mikrofalowej jest niebezpieczny i może uszkodzić urządzenie. Dania w aluminium trzeba odgrzewać w tradycyjnym piekarniku albo przełożyć na talerz przed podgrzaniem w mikrofali.
Wybierając opakowanie, warto patrzeć na trzy rzeczy naraz: co pakujemy, jak długo to jedzie do klienta i jakim wizerunkiem chcemy się kojarzyć. Jeśli miałby wskazać trzy najbezpieczniejsze opcje na start, byłyby to: XPP do dań obiadowych wymagających dobrej izolacji, karton z powłoką do lokali stawiających na estetykę i prostszy asortyment, oraz PP z oknem do dań azjatyckich i sałatek, gdzie liczy się szybka i tania prezentacja produktu. Aluminium zostawmy tam, gdzie naprawdę jest potrzebne, czyli przy dłuższym transporcie i daniach wymagających odgrzania w piekarniku.



