Przejdź do treści
Wybrane produkty zamówione do 13:00 wysyłamy jeszcze dziś.
Drukarnia Promedia

Poradnik

Kalendarz trójdzielny od kuchni - główka, plecki i co je łączy

07 września 2026Autor: Drukarnia Promedia
Kalendarz trójdzielny od kuchni - główka, plecki i co je łączy

Pierwszy telefon w sprawie kalendarzy brzmi zwykle tak: chcemy sto trójdzielnych z naszym logo. Brzmi jak jedno zamówienie, a jest ich kilka, bo kalendarz trójdzielny to nie jeden produkt, tylko zestaw części dobieranych osobno.

Nie ma w tym nic skomplikowanego, pod jednym warunkiem: że dowiesz się o tym wcześniej niż w listopadzie. Wtedy każda decyzja jest już decyzją pod presją, a kalendarz zostaje u odbiorcy na cały rok. To najdłużej pracujący druk reklamowy, jaki możesz zamówić.

Poniżej rozkładamy trójdzielny na części i tłumaczymy, co się z czym łączy.

W skrócie
  • Trzy elementy - główka reklamowa, trzy bloki kalendarium i plecki, na których to wszystko siedzi.
  • Główka to jedyna powierzchnia czysto reklamowa i jedyna, którą projektujesz od zera.
  • Dwa formaty główek PLANO - 350 × 305 i 395 × 305 mm, druk jednostronny.
  • Papier główki - kreda 250 g albo Arktika 230 g; folia błysk lub mat po jednej stronie jest opcjonalna.
  • Plecki do piramidek to osobna pozycja w dwóch wariantach, na kartonie Arktika 300 g, z folią jednostronną w standardzie.
  • Sezon trwa październik-grudzień, więc projekt warto mieć gotowy wcześniej.

Z czego składa się kalendarz trójdzielny

Nazwa mówi o trzech blokach kalendarium ustawionych jeden pod drugim: miesiąc poprzedni, bieżący i następny. Ten układ jest praktyczny, bo pozwala planować bez przewracania kartek, i właśnie dlatego trójdzielny wisi w biurach, warsztatach i recepcjach.

Nad blokami znajduje się główka, czyli poziomy prostokąt z grafiką reklamową. Pod spodem i wokół bloków jest plecko - sztywna podstawa, która trzyma całość i wisi na ścianie. Do tego dochodzi okienko wskazujące bieżący tydzień.

Poza trójdzielnymi w ofercie są też plecki jednodzielne oraz plecki do piramidek stojących na biurku. Gotowy kalendarz z kalendarium składamy na zamówienie i wyceniamy indywidualnie. Jeśli dopiero wybierasz typ, zacznij od wpisu o tym, jaki kalendarz firmowy wybrać, a cały dział czeka w kategorii kalendarze.

Główka, czyli jedyna powierzchnia czysto reklamowa

Bloki kalendarium są u wszystkich takie same, bo to siatka dni. Plecko trzyma konstrukcję. Cała Twoja marka mieści się na główce i to ona wisi na ścianie przez dwanaście miesięcy.

To zmienia sposób projektowania mocniej, niż się wydaje. Główki nikt nie ogląda z odległości trzydziestu centymetrów jak ulotki. Patrzy się na nią z drugiego końca pokoju, przy okazji sprawdzania daty. Z dwóch metrów widać logo i jeden komunikat: nie akapit, nie listę usług, nie trzy numery telefonu.

Praktycznie znaczy to tyle: duże, czytelne logo, jedno zdanie albo hasło, jeden sposób kontaktu. Jeśli koniecznie chcesz dodać adres i stronę, umieść je drobnym pismem u dołu, gdzie nie konkurują z resztą.

Dwa formaty główek

Główki występują w dwóch formatach PLANO: 350 × 305 mm oraz 395 × 305 mm. Różnica dotyczy szerokości, więc szerszy format daje więcej miejsca w poziomie: na dłuższą nazwę, na zdjęcie panoramiczne, na logo obok hasła. Węższy jest spokojniejszy i lepiej wygląda przy oszczędnej grafice. Druk jest jednostronny, bo widoczna jest tylko przednia strona. Szczegóły i kalkulator znajdziesz na stronie główek kalendarzowych.

Kreda czy Arktika

Do wyboru są dwa papiery: kreda 250 g i Arktika 230 g. Kreda jest powlekana, czyli ma gładszą, bardziej zamkniętą powierzchnię. Kolory wychodzą na niej nasycone, a zdjęcie jest ostre i kontrastowe. To wybór dla główek ze zdjęciem: krajobrazem, produktem, wnętrzem.

Arktika to karton ozdobny o bardziej stonowanym charakterze. Kolory siadają na nim spokojniej, a całość wygląda elegancko, nie krzykliwie. Sprawdza się przy główkach opartych na typografii, jednym kolorze tła i logo, czyli u kancelarii, gabinetu czy firmy doradczej.

Folia po jednej stronie i po co ona przy produkcie, który wisi rok

Główkę można pokryć folią błysk albo mat po jednej stronie. To opcja, nie obowiązek, ale warto wiedzieć, co daje.

Folia to cienka warstwa zabezpieczająca zadrukowaną stronę. Przy kalendarzu wiszącym dwanaście miesięcy chroni przede wszystkim przed ścieraniem i zabrudzeniem, a przy zdjęciach dodaje głębi. Błysk podbija nasycenie i sprawdza się przy fotografii. Mat wygasza odbicia, więc główka pozostaje czytelna także wtedy, gdy wisi naprzeciw okna albo lampy.

Wskazówka

Zanim wybierzesz wykończenie, zapytaj, gdzie kalendarz zawiśnie. W jasnym biurze z dużymi oknami mat jest bezpieczniejszy, bo błyszcząca powierzchnia potrafi odbić okno dokładnie w miejscu, w którym leży logo. W ciemniejszym warsztacie czy magazynie błysk daje więcej życia.

Plecki do piramidek, czyli osobna pozycja

Piramidka to zupełnie inny kalendarz: nie wisi na ścianie, tylko stoi na biurku w formie trójkątnego stojaka. Jej plecki są osobną pozycją i występują w dwóch wariantach: 2 × 145 × 120 mm w wersji małej oraz 2 × 200 × 120 mm w standardowej. Drukuje się je na kartonie Arktika 300 g.

Tu folia jednostronna nie jest opcją, tylko standardem, i ma to konkretne uzasadnienie. Piramidka stoi na biurku, więc jest dotykana, przesuwana, czasem oblana kawą. Folia usztywnia karton i sprawia, że powierzchnię da się przetrzeć. Do wyboru są błysk, mat oraz Soft Touch, czyli wykończenie o aksamitnym dotyku. Warianty opisaliśmy na stronie plecków do piramidek.

Sezon: październik-grudzień

Sezon kalendarzowy trwa od października do grudnia i w tym tkwi cała trudność tego produktu. Wszyscy zamawiają w tym samym momencie, a projekt główki wymaga decyzji, których nie da się podjąć w pięć minut: jakie zdjęcie, jakie hasło, jaki papier.

Dlatego warto rozdzielić dwie rzeczy: przygotowanie projektu i samo zamówienie. Kolejność, która się sprawdza:

  1. Zdecyduj o typie kalendarza - trójdzielny albo jednodzielny na ścianę, piramidka na biurko. To przesądza, jakie części zamawiasz.
  2. Wybierz format główki - węższy czy szerszy, zależnie od tego, ile treści i jakiej grafiki chcesz użyć.
  3. Dobierz papier do grafiki, nie odwrotnie: zdjęcie prosi się o kredę, typografia o Arktikę.
  4. Przygotuj plik ze spadem, czyli trzymilimetrowym naddatkiem grafiki poza formatem, który wchodzi pod nóż przy krojeniu.
  5. Ustal listę odbiorców, a dopiero potem nakład. Kalendarz rozdaje się imiennie, więc liczba wynika z listy, nie z przeczucia.

Ostatni punkt bywa pomijany, a jest najłatwiejszy do zrobienia latem, kiedy nikt jeszcze nie myśli o grudniu.

Kalendarz jako upominek

Kalendarz różni się od reszty upominków firmowych jedną rzeczą: nie trafia do szuflady, bo ma funkcję, z której odbiorca korzysta codziennie. Wisi tam, gdzie się pracuje, i przez rok cicho przypomina, kto go dał. Pisaliśmy o tej różnicy w tekście o tym, jak stworzyć firmowy upominek, a szerzej o końcówce roku we wpisie o upominkach na koniec roku.

Warunek jest jeden i wraca w każdej z powyższych decyzji: główka musi wyglądać dobrze także wtedy, gdy patrzy na nią ktoś, kto sprawdza wyłącznie datę. To jedyna reklama, którą odbiorca sam powiesi u siebie na ścianie. Szkoda ją zmarnować akapitem, którego nikt nie przeczyta.

FAQ

Najczęstsze pytania

Czym różnią się dwa formaty główek kalendarzowych?

Główki występują w formatach PLANO 350 × 305 mm oraz 395 × 305 mm, a różnica dotyczy szerokości. Szerszy daje więcej miejsca w poziomie, więc łatwiej zmieścić na nim dłuższą nazwę, zdjęcie panoramiczne albo logo obok hasła. Węższy lepiej wygląda przy oszczędnej, spokojnej grafice.

Kreda czy Arktika na główkę kalendarza?

Kreda 250 g jest papierem powlekanym, więc kolory są na niej nasycone, a zdjęcie ostre i kontrastowe. Arktika 230 g to karton ozdobny o stonowanym charakterze, na którym barwy siadają spokojniej. Zdjęcie prosi się o kredę, projekt oparty na typografii i logo lepiej wygląda na Arktice.

Czy folia na główce jest konieczna?

Nie, przy główkach folia błysk albo mat po jednej stronie jest opcją. Chroni zadruk przed ścieraniem przez cały rok wiszenia i pogłębia zdjęcia. Inaczej jest przy pleckach do piramidek, gdzie folia jednostronna wchodzi w standardzie, bo stojak na biurku jest stale dotykany.

Kiedy zamawia się kalendarze firmowe?

Sezon kalendarzowy trwa od października do grudnia. To oznacza, że wszyscy zamawiają w tym samym oknie, więc projekt główki i listę odbiorców warto przygotować wcześniej, latem albo wczesną jesienią. Same decyzje o formacie i papierze da się podjąć bez pośpiechu dużo wcześniej.

Czytaj dalej

Powiązane wpisy